Droga ta, którą biegnę od lat
Której mam za sobą solidny szmat
Trwa i trwa droga ta
I chociaż końca dotąd nie widać jej
Nie ma nic pewnego ponad kres
Tak to jest, tak już jest...

Daj serce, daj
Do biegu więcej mocy
Bądź ponad burze i czas
Daj serce, daj
Pod górę głaz potoczyć
Ten jeden kolejny raz

Mijają ludzie, miejsca, mijają dni
Wciąż wyraźniejsza w głowie kołuje myśl
To się śni, to się śni...
A kiedy wreszcie w końcu stanę u bram
Tak jak gdy zacząłem, zupełnie sam
Co mi tam, co mi tam...

Daj serce, daj...


Ten wielki, biały demon,

Ta białopióra mgła,
Wciągnęła mnie w głąb siebie kiedyś i trwa!

W tym cały zaplątany
Jak włosy lore lay
Rozbijam się o ściany domu wśród dnia!

I może kiedyś wyjdę
Na jej słoneczny brzeg,
W kobiercu barw będę brodzić,
Co wciąż mienią się, mienią się!

Na razie iść, muszę iść, ledwo iść przez świat
Nim zerwę tę serca mgłę, dusi mnie od lat,
Pomoże mi może ktoś znaleźć bieli kres
By zechciał tę rękę wziąć, wyciągnięta jest! (2x)

Pomoże mi znaleźć ktoś bieli kres?